|
Najnowsze wpisy
Najnowsze komentarze
2010-02-23 11:08
prawnik10 do wpisu:
I po co niby ta cenzura?
,,Świeża,, treść z poważnego źródła np gazeta,duży portal jest uwielbiana przez google.Artykuł[...]
2010-02-22 17:44
CzarnyZajaczek do wpisu:
Wirtualna zabawa?
mój komentarz na ten temat - http://czarnyzajaczek.bblog.pl/wpis,epoka;psychopatow,40963.html
Mój pierwszy blogmickeywerth2010-09-02 13:04
Życie to nie bajka - i nie ma w tym nic śmiesznego. W bajce zawsze wszystko kończy się dobrze, a w życiu zawsze źle - w końcu śmierć to jedyne możliwe zakończenie, prawda? I to nie śmierć kogoś tam z boku, ale głównego bohatera, czyli mnie(Ciebie, Jego). Co więc zrobić, aby ta krótka przygoda okazała się być warta świeczki? Nie jest to aż tak trudne jakby się zdało, ponieważ w naszym kraju poziom bytowania jest z reguły dosyć wysoki. Kiedy nie trzeba się przejmować taką kwestią jak "co włożyć do garnka" można zająć się sobą. I swoją przyszłością. Warto zastanowić się nad taką kwestią, jak "protetyka Poznań", ponieważ nasze zęby nie będą trwać na miejscu w nieskończoność. A dla rozrywki nie ma nic lepszego niż stare, dobre gry wojenne, których trwałość odznacza się niezwykłą atrakcyjnością nawet po wielu latach. A dla dzieci, coś jeszcze ciekawszego, czyli kolorowanki. I każdy jest zadowolony. Każdy dostał coś, czego w danej chwili potrzebuje. Aż chce się żyć!
kategoria:
Ogólne
Komentarze (0)
2010-08-31 14:45
No i proszę - wakacje właściwie dobiegły już końca. Jutro dzieciaki pójdą już szkoły. Co prawda zajęć 1-wszego dnia mieć nie będą, ale... laba i beztroska się skończyły. 1 września do szkoły wrócą także nauczyciele i tu... mała niespodzianka na nich czeka. Otóż, gdzieś wyczytałem, że szanowne Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowało dla nauczycieli podwyżkę o 230 zł. Szczerze mówiąc, to mam mieszane uczucia, co do tej kwestii. Z jednej strony nie zazdroszczę im tej codziennej męki z krnąbrnymi uczniami, ale z drugiej strony i tak mają lepiej aniżeli większość z nas, w końcu nie każdy ma wszystkie święta wolne, a i wakacje prawie dwumiesięczne. Ech, trzeba było kształcić się za nauczyciela... Teraz, kiedy muszę sam o siebie i swoje mieszkanie zadbać, przydałby się taki zastrzyk gotówki :)
kategoria:
Ogólne
Komentarze (0)
2010-08-25 12:49
Dawno mnie tutaj nie było, za co wielkie SORRY, ale mam wytłumaczenie i myślę, że nawet całkiem dobre. Przeprowadziłem się :) - ot i wszystko. Niby dużo gratów nie miałem do przeniesienia, bo w końcu kawalerkę umeblowaną kupiłem, ale i tak, trochę to wszystko pochłonęło mojego czasu, sił i zdrowia. Nawet sobie nie wyobrażacie, jaki jestem w tej chwili szczęśliwy :), zresztą, ja sam do tej pory nie spodziewałem się, ile taka zmiana może przynieść zadowolenia. Jednak to, że mam teraz własne mieszkanie, nie oznacza wcale, że całkowicie udało mi się odciąć finansowo od rodziców. Gdyby nie oni, mieszkania bym nie kupił i teraz też, muszą od czasu do czasu mnie wspomóc. Liczę jednak, że odpowiednie zarządzanie środkami finansowymi, jakimi dysponuję, w niedługim czasie pozwoli mi samodzielnie funkcjonować - o czym zresztą marzę. Mieszkanie mam już generalnie urządzone, także zabieram się teraz za planowanie parapetówki. Bez tego przecież obejść się nie można.
kategoria:
Ogólne
Komentarze (0)
2010-08-11 12:33
Kilka dni temu wpadł mi do głowy szatański pomysł, który właściwie w mojej świadomości kiełkował już od dłuższego czasu. Do tej pory jakoś skutecznie go odpychałem, ale teraz... nie mam sił już się bronić :) Wyobraźcie sobie, że... planuję przeprowadzkę. Niby dobrze mi u rodziców, bo w sumie o nic martwić się nie muszę, ale nie o to chyba w życiu chodzi. Muszę kiedyś stanąć na własnych nogach i zacząć samemu żyć. Oczywiście nie stać mnie na jakieś luksusowe apartamenty, ba nawet na 2 pokoje mnie nie stać, ale jakaś kawalerka jak najbardziej wskazana ;-) Rodzice obiecali, że pomogą mi finansowo, przynajmniej na początku. Zresztą, sam na siebie kredytu zabrać nie mogę, bo żaden bank mi go nie przyzna, ale oni mogą, a spłacać będą ja. Całe godziny upływają mi teraz na przeglądaniu ofert, porównywaniu cen i określaniu swoich możliwości, bo nie sztuką jest mieszkanie kupić, ale utrzymać... Niektóre oferty są naprawdę ciekawe, ale chyba mam jakiegoś pecha, bo co zadzwonię, to już zajęte - oferta nieważna. Ale nie poddaję się, bo bardzo mi na własnym M zależy, nawet na tak małym - jednopokojowym.
kategoria:
Ogólne
Komentarze (0)
2010-08-06 12:49
Cieszę się, że urodziłem się facetem - mężczyzną, a nie... kobietą, którym nie zazdroszczę ciągłej walki o smukłe i jędrne ciało. Dawniej, kiedy widziałem fajną i zgrabną dziewczynę katującą się ciągłymi dietami i głodówkami, myślałem sobie, że zwyczajnie naoglądała się kolorowych pisemek i chcę być, jak gwiazda, jak celebryci. Dziś, po rozmowie z moją kuzynką (tą, co do ślubu się szykuje) wiem, że większość z nich, nie robią tego dla siebie, a dla nas... mężczyzn. To my bowiem, wyznaczyliśmy jako kanon piękna szczupłe ciało, duży biust i zgrabne nogi. Powiem Wam tak szczerze, że trochę zrobiło mi się dziewczyn żal, tym bardziej, że nie zawsze potrafimy docenić tego, co one robią i ile wysiłku w to wkładają. Nie wiem, jak Wy, ale ja od teraz będę częściej mówił "swoim" kobietom, że pięknie wyglądają :-)
kategoria:
Ogólne
Komentarze (0)
2010-08-03 12:22
No i nim się obejrzeliśmy, mamy sierpień. Jeszcze tylko miesiąc i wakacje oficjalnie zostaną uznane za zakończone. Ależ ten czas leci - chce się powiedzieć. Pamiętam, jakby to było wczoraj, kiedy wakacje się rozpoczynały, kiedy zewsząd słychać było okrzyki zadowolenia - laba! wakacje! A już sierpień nastał... Dzieci o szkole jeszcze nie myślą, to oczywiste, zresztą, nawet w trakcie trwania roku szkolnego, mało co o szkole rozmyślają. Dlatego też, rodzice powinni stanąć na wysokości zadania i... zadbać o szkolną wyprawkę, bez której ani rusz! Jak się okazuje, sierpień jest dobrym czasem, na rozejrzenie się za potrzebnymi do nauki rzeczami. Teraz, jest jeszcze w miarę tanio, nie ruszył bowiem ten wielki boom, który rusza zawsze na kilka dni przed rozpoczęciem szkoły. Niestety, ceny książek, zeszytów i innych potrzebnych przyborów, potrafi niejedną rodzinę doprowadzić do bankructwa (no dobra - prawie), toteż proponuję rozejrzeć się za książkami używanymi. Ja przez całe lata z takich korzystałem i nie było źle, tym bardziej, jak sobie uzmysłowimy, że używane, nie zawsze musi oznaczać zniszczone, gorsze czy brzydkie.
kategoria:
Ogólne
Komentarze (0)
2010-08-02 15:46
Dzięki Bogu – coraz więcej ludzi staje się świadomymi konsumentami. Podczas długich sklepowych wycieczek Polacy zwracają w końcu uwagę na to, co zawiera etykieta danego produktu. Ważne jest dla nich nie tylko czy towar wyprodukowany został w Polsce, ale również (a może przede wszystkim) jego skład. Wydaje się, że stale maleje popyt na tłustą żywność. W tym oczywiście na wszelkiego rodzaju hamburgery, hot-dogi, chipsy, pizze... Puste kalorie ustępują miejsca zdrowym produktom, warzywom i owocom. Zmiana nawyków żywieniowych często nie jest jednak taka prosta. Naukowcy dowiedli przecież, że jedzenie, tak jak kawa czy papierosy, potrafi uzależniać. Osoba spożywająca codziennie wieczorem paczkę chipsów, będzie czuła się nieswojo gdy takiej paczki ją pozbawimy. Wtedy właśnie mogą pojawić się objawy podobne do tych występujących w zespole odstawienia alkoholu przez osobę od niego uzależnioną - drżenie rąk, nerwowość rozdrażnienie, suchość w ustach. Niestety aby dieta skutkowała spadkiem wagi, kolorowe wody zastąpić musimy mineralnymi lub źródlanymi. Jako zamiennik tłustych chipsów ziemniaczanych możemy użyć wysuszonych plasterków banana. Nie wolno nam zapominać o uzupełnieniu diety w ryby, dużą ilość warzyw i owoców. Najważniejsza jest jednak nasza świadomość żywieniowa. To od niej wszystko się przecież zaczyna.
kategoria:
Ogólne
Komentarze (1)
2010-07-27 13:57
Długo to trwało, ale w końcu mogę powiedzieć - skończyłem. A co? Wiadomo... Skończyłem czytać książkę, o której Wam opowiadałem Kapuściński non-fiction. Wokół tej książki narosło wiele kontrowersji. Żadne wydawnictwo nie chciało jej wydać, bo uważało ją za niepotrzebną i zakłamaną. Bardzo się cieszę, że znaleźli się ludzie, którzy podjęli wyzwanie i ogromne ryzyko, i pokazali książkę światu, i nam czytelnikom. To bowiem, bardzo ważna książka, dla wszystkich tych, którzy interesują się zarówno Kapuścińskim, jak i jego reportażami. Książka ukazuje Ryśka dokładnie takiego, jakim był. Pokazuje człowieka z krwi i kości. Człowieka pełnego barw i kolorów. Człowieka dumnego i władczego. Do tej pory znałem Kapuścińskiego z innych biografii, ale dopiero teraz mogę powiedzieć, że znam go naprawdę. I za to, jedno słowo do pana Domosławskiego - dziękuję! I jeszcze jedno - to, za co ceniłem i szanowałem Kapuścińskiego, nawet po tej lekturze, nie zmieniło się. Zostało.
kategoria:
Ogólne
Komentarze (0)
2010-07-22 13:02
Ale wczoraj był mecz. Mecz - żenada. I to ma być nasz Mistrz? To kpiny, a nie mistrz! Przecież to, co wczoraj Kolejorz zaprezentował na boisku w meczu z Inter Baku, to aż wstyd komentować. Kto to widział, aby bramkarz musiał zdobywać zwycięstwo dla swojej drużyny? Swoją drogą Kotorowski dał wczoraj niezły popis - stał się nawet bohaterem. Ciekawy tylko jestem, jak długo kibice wielbić go będą. Pewnie do pierwszej puszczonej bramki... Najbliższy mecz Lech rozegra ze Spartą Pragą i niestety, chyba wszyscy myślimy tak sam - jeśli zagrają tak, jak wczoraj, mogą od razu pożegnać się z eliminacjami Ligi Mistrzów. A szkoda.
kategoria:
Ogólne
Komentarze (0)
2010-07-21 10:01
Chciałbym zwrócić uwagę na problem polskiego rynku muzycznego. Problem? - powtórzy pewnie większość czytających... Zabawie się teraz w analityka zorientowanego w tej dziedzinie. Jak już pewnie wiecie w dzisiejszych czasach (bla bla, co to za głupi, pospolity zwrot) nie chodzi o to, kto jaką muzykę gra. Rzecz polega na tym, żeby się sprzedać. Najlepiej w jak najmłodszym wieku i za jak największe siano. Policzmy w pamięci ileż to gwiazd (mniejszych lub większych) gości na naszym rynku muzycznym... Tak, łatwiej policzyć przeskakujące przez płot barany niż rodzimych celebrytów. Pojawiają się takie i tacy – choć pań - jest zdecydowanie więcej, na wszelkiego rodzaju imprezach, balach, spotkaniach. Oczywiście co druga przyjść musi z pieskiem na rękach, z nową fryzurą, opalenizną prosto z solarium. Zamiast promować kolejny utwór, kolejną płytę, kolejny teledysk lepiej pokazać cycki, tyłek, zrobić coming out. Moda na homoseksualizm przecież nie mija – przyznaj się, a sprzedaż płyt wzrośnie. Możesz też udawać geja lub lesbijkę, upić się w obecności mediów, staranować kilka samochodów po pijaku... Bądź wtedy pewien, że zaproszą Cię do telewizji. Co w tym złego? Przecież „ważne, żeby gadali”.
kategoria:
Ogólne
Komentarze (0)
|